Fashion z Eweliną T.

Kilka słów o sesji

Wrocławskie studio black and white, zorganizowało spotkanie fotograficzne. Na to spotkanie mogła przyjść każda osoba, która interesuje się fotografią, pozowaniem, wizażem czy stylizacjami. Nie miało większego znaczenia doświadczenie. Przyszły osoby doświadczone jak i takie co stawiają pierwsze kroki. Na takim spotkaniu każdy każdemu pomaga. Można wymienić się sprzętem czy przetestować obiektywy. Sama miałam okazję przypiąć obiektyw canona 70-200mm. Moje marzenie, aby go mieć ech, może się kiedyś spełni.

Dzięki takim spotkaniom poszerzamy grono znajomych i to o ludzi z taką samą pasją i zainteresowaniem. Można rozmawiać o fotografii z nimi do bólu wiedząc, że nie nudzimy nikogo.

Na takie spotkania przychodzą również osoby pozujące. Najczęściej są to modelki, ale czasami przychodzą też modele. Tego dnia były same modelki. I tutaj jest również podobnie, jak już wyżej opisałam o doświadczeniach fotografów. Modelki czy modele przychodzą z różnym doświadczeniem. Osoby pozujące, które stawiają pierwsze kroki, mogą podpatrzeć koleżanki, kolegów z większym doświadczeniem. Wymieniają się kontaktami. Polecają z kim warto współpracować.

Temat takich spotkań jest najczęściej luźny, choć bywa lekko ukierunkowany. W przypadku tego spotkania tematem były styl miejski. Dzięki takiej informacji modelka/model wiedzą jak mogą się przygotować. Dodam, że cała sesja jest właściwie w „rękach” osoby pozującej. To ona musi mieć na siebie pomysł i przyjść przygotowana. Fotograf nie wie kogo będzie fotografował, więc jest mu ciężko przygotować się do takiej sesji. Tutaj mogę powiedzieć, że jest to zupełnie spontaniczne fotografowanie. Uważam, że jest to dobra nauka dla tych już bardziej doświadczonych fotografów jak i dla tych początkujących.

Ewelina sama się przygotowała i umalowała. Taki miała pomysł na siebie. Miejsce wybiera fotograf. Nad modelką, również pracuje fotograf. W Eweliny przypadku była to prosta sprawa, gdyż wystarczyło powiedzieć kilka słów i już wiedziała co ma robić i jak. Pogoda nie była zbytnio ciekawa, gdyż wiał zimny wiatr i ogólnie było zimno. Światło było miękkie. Czasami słońce wyszło zza chmur i mocniej przyświeciło, a czasami chowało się za „mroczną” chmurą. Ta seria zdjęć powstała w godzinach popołudniowych.

Zawsze miło wspominam takie spotkania. Jak by się ktoś kiedyś zastanawiał, czy warto na takie spotkania chodzić, to podpowiem że warto.

Modelka: Ewelina Turzyńska