Wiosenne szaleństwa z Eweliną

Kilka słów o sesji

Wiosenne szaleństwa z Eweliną – jest to tytuł, według mnie, opisujący charakter i temperament modelki :).

Zdjęcia powstały na jednym z plenerów organizowanych przez grupkę wrocławskich fotografów amatorów i pasjonatów. To też jest moje drugie spotkanie z modelką Eweliną. Na plener przyszło dużo fotografów jak i modelek i modeli. Podzieliliśmy się na mniejsze grupki, aby sobie zbytnio w kadry nie wchodzić i ruszyliśmy fotografować nasze modelki/modeli. Plener odbywał się na terenie ogrodu Japońskiego we Wrocławiu, później w okolicach Hali Stulecia. Pogoda była zmienna raz deszczyk, raz słońce, ale najczęściej słońce zza chmur. Lubię manualne ustawienia, tak że często musiałam je korygować.

Tematem sesji były portrety wiosenne lub bajkowe. Jeśli chodzi o stylizację czy make up, to osoby pozujące miały przyjść już przygotowane na sesję. Bajkowych stylizacji nie było, ale nic dziwnego pogoda też mało bajkowa była. Fotograf, na takich spotkaniach ma prawie wszystko „podstawione pod nos”. Jedyne co musi, to: wybrać miejsce, w którym chciałby fotografować modelkę; zwrócić uwagę na światło i praca nad modelką.  Pomimo, że jesteśmy podzieleni na mniejsze grupy, każdy ma szansę popracować z modelką indywidualnie. Trzeba też się liczyć z tym że zawsze ktoś z zza pleców czy z boku pstryknie zdjęcie. Przez co, po takim plenerze, jest dużo podobnych kadrów. Nikt tutaj oczywiście do nikogo o to pretensji nie ma. Jednak publikując takie zdjęcia, według mnie, fotograf powinien dodać krótką informację, kto pracował nad ustawieniem modelki.

Jak już nam nosy i ręce zmarzły przyszła myśl, że trzeba się jednak gdzieś schować i ogrzać. Tak że część z nas poszła do kawiarni a reszta zdecydowała się na powrót do domu. Właśnie rozpadał się deszczyk i zmył nadzieję, że zrobi się cieplej. Cieplej się nie zrobiło, ale przestało padać. Dzięki temu powstały jeszcze portrety w okolicach Hali Stulecia.

 

Modelka: Ewelina Turzyńska

Sesja z dnia 7 maja 2017 roku.